Bądź przewodnikiem dla siebie

a inni pójdą za Tobą

 

Z dnia na dzień zmieniła się rzeczywistość. Nieprzewidywalna. Wyzwalająca. Dziwna. Przerażająca. Każdy z nas czuje ten świat inaczej. To stało się bez zapowiedzi i nie dostaliśmy instrukcji obsługi, więc każdy improwizuje. Jedni najlepiej jak potrafią, inni tak jak zwykle, jeszcze inni nie robią nic, tylko narzekają i marudzą. Niezależnie od tego, co każdy z nas robi i jak żyje, wszyscy możemy zrobić jedną rzecz – zadbać o siebie. Rozruszaj swoje ciało, umysł, emocje i ducha.  Ciało lubi ruch. Głowa nie lubi nudy, uwielbia za to gdy dzieje się coś nowego, gdy mnoży się wewnątrz wiedza, doświadczenia i kreatywność. Emocje nie znoszą ciasnych pomieszczeń, gdzie duszą się gdy nikt ich nie dostrzega. Duch kocha wolność, miłość i szacunek, nieważne z jakiej bajki pochodzi.

Łatwiej dbać o innych, gdy jest się dobrym dla siebie. Lepiej zrozumiesz innych, gdy najpierw wysłuchasz siebie. Bądź przewodnikiem dla siebie, a inni pójdą za Tobą.

Rzeczywistość bywa dla nas niewygodnym miejscem, a przyczyną wcale nie musi być pandemia. Wystarczy życie. Nieprzewidywalna zmiana. Wyzwalająca sytuacja. Dziwna historia. Przerażająca sprawa. Każdy to zna.  Dlatego warto zadbać o siebie, pójść tam, gdzie Cię jeszcze nie było, pomyśleć o tym, o czym nawet nie wiedziałeś, poczuć to, o czym marzyłeś, uwolnić duszę, niech wierzy w co chce. To da się zrobić, niezależnie w jakim teraz jesteś miejscu i na jakim stołku siedzisz. To jest rozwój.

 

Doceniasz to, co masz?

Tylko jeszcze pamiętaj, że jak już ruszysz z miejsca, to nie myśl, że za pierwszym rogiem zobaczysz fajerwerki. Rozwój to powolna sprawa. Robisz krok za krokiem, mija dzień za dniem, a Ty nadal działasz. Potrafisz się tym cieszyć? Doceniasz to, co masz? Pytam, ponieważ ostatnio bywamy dość niecierpliwi. Wydaje nam się, że jesteśmy wyjątkowi, w 100 % ludzcy, a moim zdaniem to nie jest w 100% prawda. Otwieramy rano oczy, bierzemy prysznic i do zmierzchu zasuwamy zaprogramowani na więcej, mocniej, szybciej. Więcej pieniędzy, więcej czasu, więcej obowiązków, mocniej pracować, mocniej czuć, mocniej walczyć, szybciej działać, szybciej reagować, szybciej żyć. Boimy się, że Terminator wyląduje nago pod naszym balkonem, a powoli sami stajemy się coraz mniej ludźmi.

 

 

Liderem stajesz się, gdy czujesz się sobą

To nie jest najlepsza opcja, ponieważ liderem stajesz się, gdy czujesz się sobą. Gdy nie liczy się już tylko więcej, szybciej, mocniej. Gdy poznajesz siebie i rezygnujesz z odgrywania nie swoich ról, przebierania się w cudze stroje, spełniania marzeń, które wybrali dla Ciebie inni. Liderem stajesz się najpierw dla siebie w chwili gdy odnajdujesz odwagę i czas by zastanowić się czego naprawdę chcesz od siebie i życia. Gdy staniesz się przewodnikiem dla siebie, inni pójdą za Tobą.

 

 

Czasem warto rozsypać puzzle

 Trzeba ułożyć puzzle. Nie żartuję! Wyobraź sobie, że jesteś jak pudełko puzzli. Sto, dwieście czy tysiąc kawałków? Przy narodzinach ktoś je rozsypał i przez resztę życia składasz się do kupy. Ale nie masz możliwości zrobić tego po swojemu, we własnym tempie i nie możesz się schować, by usiąść i pomyśleć, bo zegar tyka, a „oni” obserwują. Masz kilka tygodni, anielsko się uśmiechasz, gdy puszczasz bąka w pieluchę. Myślą, że do “nich” szczerzysz bezzębne dziąsła, więc zalewa ich fala miłości i zaczyna się trening obserwacji i nadzoru. Puzzle muszą się zgadzać. Nie możesz oka wołu doprawić królikowi! Tym światem rządzą zasady. Kolejno uczysz się siadać, chodzić, mówić, pisać, liczyć. Żłobek, przedszkole, szkoła, studia, praca, rodzina. Raz i dwa i trzy … układasz puzzle. Twoje marzenia kontra oczekiwania innych. Twoje pragnienia kontra „nie wypada, nie wolno, nie powinieneś”. Znasz to, zgadza się?

A co jeśli te puzzle nie przedstawiają woła i królika na zielonej łące? Co jeśli mają w sobie przeróżne możliwości, kształty, kolory i możesz je ułożyć sam, bo „inni” i tak zgubili oko woła, a królik siedzi na łące bez łapki… Gdy już to wiesz, możesz rozsypać puzzle i ułożyć siebie jeszcze raz. Zadbać o siebie. Decyzja należy do Ciebie.

 Pozdrawiam,

Mana