PODEJMIJ DECYZJĘ. ZACZNIJ DZIAŁAĆ. CZAS START!

 Jaki masz dzisiaj plan?

Ja mam 3 rzeczy do zrobienia. Napisać do Ciebie tę wiadomość, doszlifować jedno miłe zlecenia graficzne i zająć się organizacją nowych warsztatów w Warszawie. 3 sprawy i każda z zakresu, który uwielbiam: pisanie, projektowanie, szkolenie.

Jak znalazłam się w tym miejscu, gdzie robię rzeczy, które  dają mi radość i satysfakcję i na dodatek z ludźmi, których lubię i chcę z nimi pracować? Odpowiedź jest jedna – podejmowałam właściwe decyzje. Dlatego jeśli masz dość chaosu w głowie i działaniu, postaraj się zatrzymać, przemyśleć sprawy i zacznij  podejmować dobre decyzje.  Łatwo mówić, gorzej zrobić, prawda?

Opowiem Ci o tym jak wygląda to u mnie, a na koniec zdradzę moje sposoby na to by nie migać się przed decyzjami i nie odkładać na później. Mój 19 letni syn z samego rana zadaje mi regularnie od kilku lat pytanie: Jaki masz dzisiaj plan? Co odpowiadam? Nie mam planu. Lubię gdy rzeczy dzieją się same. Tyle tylko, że to nie jest cała prawda i mój syn o tym wie. Oczywiście, że mam plan, bez niego zginęłabym marnie jak mrówka w gorącym piasku na Pustyni Błędowskiej. Bez nawigacji, bez wody i bez nadziei na ratunek.

 

Współpracuję jak Mana z Maną

Skąd więc ta odpowiedź? Bo we mnie są dwie osoby. Pierwsza – 100% spontaniczna Mana. Działam bez planu, rozglądam się po świecie i myślę co by tu nabroić. I tu rzeczy dzieją się same. Taka jestem od zawsze.

Druga – to Mana, która nauczyła się żyć w realnym świecie i wie, że nie przetrwa, nie zrealizuje pomysłów i nie spełni marzeń jeśli nie podejmie decyzji i nie ułoży prostego planu działania.

Jakimś cudem te dwie Many potrafią współpracować i rzeczy się dzieją. Teraz gdy to piszę, uświadomiłam sobie, że to nie żaden cud tylko ciężka robota jaką wykonałam na sobie. Spontan Mana wygrywała przez lata, ale nie była szczęśliwa, bo siedziała na etacie, którego nie znosiła, pracowała z ludźmi, których często nie lubiła i robiła rzeczy, których wcale nie chciała. Na szczęście pojawiła się Mana numer dwa – zakasała rękawy i wzięła się do roboty! I owszem, chciałabym żyć bez kalendarza wypełnionego rzeczami do zrobienia, z radością robić to na co mam ochotę, a odkładać bezkarnie na później pozostałe rzeczy ale to niemożliwe gdy chcesz żyć po swojemu, prowadzić normalne życie, pracować i mieć biznes.

Kto prowadzi firmę i ten kto zamierza go otworzyć wie, że do zrobienia jest masa rzeczy, do podjęcia sporo decyzji i dość trudno to ogarnąć bez choćby prostego planu.

Planowanie dla mnie to umiejętność podejmowania decyzji.

Planowanie pomaga podjąć decyzje i ustalić priorytety.  Pisząc o planowaniu nie mam na myśli tylko wpisania listy rzeczy “to do” do tabelki w excelu. Dla mnie planowanie to proces ogarniania chaosu i tych wszystkich ważnych i nieważnych rzeczy do zrobienia. A do tego potrzebne są decyzje – małe i duże, ważne i nieważne, ale wszystkie Twoje.

Skoro planowanie to podejmowanie decyzji, może dlatego gdy syn pyta jaki mam na dzisiaj plan – odpowiadam, że go nie mam, bo nie wiem jakie decyzje dzisiaj będę podejmować? :) 

 

Co chcę zrobić, a co zrobić powinnam bo to mi jest potrzebne?

Jeśli prowadzisz biznes lub masz taki plan zacznij podejmować swoje decyzje i możesz to zacząć robić już teraz, bo dalszym tekstem dam Ci trochę do myślenia. Chcę spać do 9, ale potrzebuję ustawić reklamę na fb, żeby przyszli ludzie na moje warsztaty. Chcę oglądać Suits na Netflixie, ale mój kręgosłup potrzebuje wyjść na basen. Chcę spotkać się z przyjaciółmi, ale moja głowa tak naprawdę potrzebuje samotności.

Jaki mam cel?

A pomysłów to ja mam masę! Będę prowadzić warsztaty redukcji stresu dla zestresowanych korpo ludzi, dla młodych matek, dla młodzieży w wieku licealnym i w sumie dla wszystkich mogę prowadzić bo dzisiaj wszyscy są zestresowani. I mogę jeszcze zorganizować kurs on-line “Ubierz dres zostaw stres”! I to nie wszystkie moje pomysły przecież…bo wymyśliłam jeszcze….

No właśnie, a tutaj chodzi nie o dwa pomysły, nie o pięć – bo chcesz skutecznie zrealizować swój cel, bo myślisz, że dasz radę, bo te cele są do siebie podobne i można by je sprytnie połączyć. Jeśli tak zrobisz będziesz działać to tu to tam, niedokończone sprawy zaczną Cię zniechęcać i nie poczujesz się z tym lepiej. To trudne gdy w głowie kiełkuje kilkanaście pomysłów na raz, a serce nie chce się z żadnym rozstać.

 

Pierwsza ważna decyzja

Uwierz, to jest pierwsza ważna decyzja w Twoim biznesie: Który pomysł jest najważniejszy? Chodzi o jeden, główny cel jaki będziesz zrealizować. To gatunkowa różnica między tym co chcesz, a Tym co powinno być zdziałane. Może chcesz prowadzić warsztat redukcji stresu dla matek, ale więcej zarobisz na warsztatach dla zestresowanych pracowników korporacji?Pomyśl o tym. Skuteczne działanie zaczyna się od realizacji jednego przedsięwzięcia, a potem gdy poczujesz grunt pod nogami, weźmiesz się do realizacji kolejnych pomysłów.

Co mam, a czego mi brak do realizacji celu?

Mam komputer, umiejętności, znajomości, czas, pomysł, motywację do działania. Brakuje mi strategii, miejsca, wspólnika, pieniędzy, daty rozpoczęcia działania… Co zrobić, jakie działania są potrzebne by zrealizować pomysł i osiągnąć cel? I tutaj dopiero pojawia się tabelka excela :) Teraz już wiesz, że planowanie zaczyna się od podjęcia decyzji, a tabelka excela jest na samym końcu.

SPOSÓB NA DECYZJE

Wiem, że podejmowanie decyzji – który pomysł jest najważniejszy, który cel zacznę realizować jako pierwszy, co zrobić by pójść krok dalej (włączyć Netflixa, przecież tam jest mnóstwo inspiracji czy zastanowić się nad swoimi umiejętnościami i celami) – nie jest łatwe. Co może pomóc?

Teraz zdradzę Ci co mi pomaga podejmować decyzje. To 8 rzeczy, które sobie uświadomiłam i odkąd dotarły do mnie, decydowanie stało się przyjemne, bo świadome :)

  1. Nieważne jaki ciężar ma dana sytuacja (lub na jak trudną wygląda w tej chwili) to ode mnie zależy jak się do niej odniosę. To ja podejmuję każdą decyzję i dlatego ja decyduję o działaniu czy niedziałaniu, o spełnieniu marzenia lub poddaniu się rzeczywistości.

  2. Nie skupiam się na problemie, szukam rozwiązania. W ogóle staram się nie używać słowa “problem”, bo takie podejście od razu boli bardziej. Ja mam przed sobą wyzwania, sprawy do zorganizowania, sytuacje, w których szukam rozwiązania.

  3. Decyzja zawsze należy do mnie. Jeśli nawet nie wiem co zrobić i radzę się innych osób lub ktoś wywiera na mnie presję – to decyzję zawsze podejmuję ja. Ugnę się pod presją i zrobię to czego oczekują inni czy pójdę własną drogą? Nawet jeśli się uginam – to nadal jest moja decyzja, marna bo marna ale moja.

  4. Podejmując decyzję, opieram je na moich wartościach – wolności i otwartości. Wartości działają w dwie strony – uwielbiam moją wolność i szanuję wolność innych. Jestem otwarta na ludzi, pomysły, odmienności i cenię ludzi z takim samym podejściem do życia i takich ludzi w większości spotykam.

  5. Wiem, że ważna jest każda decyzja – ta wielka (czy wyjść za mąż za tego mężczyznę) i ta mała (pójść na basen czy zjeść lody na kanapie). Czasem z perspektywy czasu te małe decyzje awansują w hierarchii i stają się niewiarygodnie ważne dla naszego zdrowia czy szczęścia, więc trzeba być czujnym.

  6. Nie działam przeciwko sobie. Tak naprawdę bardzo się staram aby tego nie robić. Unikam zafiksowania na celu, staram się nie być pracoholiczką, frajerką i stawiać na jakość mojej pracy, ale dbać przede wszystkim o siebie. Ja przed klientami, bo gdy ja padnę nikt na tym nie skorzysta. To jest dość ciężkie ale da się zrobić :)

  7. Nabieram dystansu do sytuacji, ludzi, siebie. Pomagam sobie poczuciem humoru.

  8. Szukam każdego dnia chwili tylko dla siebie. I ja znajduję.

Jeśli te wytrychy mają dla Ciebie sens polecam książkę Alexa Pattakosa “Więźniowie własnych myśli”. Tytuł niestety nie jest rodem z Netfliksa, ale pomyśl, że to takie Orange is new black, bo książka naprawdę warta przeczytania.

Na dzisiaj powoli kończę i pozdrawiam,

Mana